Sklep ogrodniczy

Sklep ogrodniczy

Dzisiaj jednak jest coś takiego, że oprócz wielu ciekawych informacji jest wiele śmieci, które trzeba wyeliminować, bo gdy to oglądam, to mnie czasami szlag trafia. Nawet nie chodzi o to, że przeczytam o sobie coś niemiłego, staram się nie odwiedzać forów internetowych. Jednak wolność wolnością, ale to nie może oznaczać wolnej amerykanki. K. P. : Trzeba mieć szacunek do tej wolności, do słowa pisanego. Dokładnie tak.

Oni się nakręcają i media się nakręcają. Czasami się zastanawiam, jak z tego wyjść. Myślę, że jakąś receptą na to, nie wiem na ile skuteczną, byłaby silna, dobrze zarządzana telewizja publiczna. Telewizja niezależna od polityków, Sklep ogrodniczy prowadziłaby debatę publiczną na naprawdę wysokim poziomie. Gdzie nie gościłyby głupie seriale "Nieśmiertelni" czy "Herosi V", tylko byłaby na przykład dyskusja o tarczy antyrakietowej.

Pewnie tysiące. Część z nich jest taka, z których nie jestem zadowolony i gdybym mógł rozmawiać drugi raz, to pewnie poprowadziłbym wywiad inaczej, a może w ogóle bym nie robił go w danym czasie. Rozmowa z politykiem to jest taka szermierka. Problem polega na tym, że czasami przeciwnik fechtuje kijem baseballowym albo w ogóle nie rozumie, na czym polega szermierka. Oni nie rozumieją, że są granice, których się nie przekracza. Jezdnia kosmiczna ciekawie oddycha dobre kostki.